Samokontrola kluczem do szczęścia?

Samokontrola kluczem do szczęścia?

Samokontrola kluczem do szczęścia?

Samokontrola kluczem do szczęścia ?

Czasem nie zdajemy sobie zupełnie sprawy z tego, jak wiele rzeczy robimy automatycznie, bez zastanowienia. Machinalnie roztkliwiamy się nad tym, że się nie wyspaliśmy, autobus się spóźnił, pada deszcz, obiad jest niedobry, telefon się popsuł, ktoś nie odpowiedział na “cześć” czy tego typu rzeczy. Później nawet nie zdajemy sobie sprawy, że na coś takiego narzekaliśmy, bo przecież to już normalne, wpisane w codzienność. Jeśli jednak zaczynamy to kontrolować, okazuje się ile w ciągu dnia poświęcamy na marudzenie, krytykowanie i ocenianie wszystkiego oraz wszystkich. Wystarczy zacząć się nad tym zastanawiać, zachować coś z tych wypowiadanych słów dla siebie,  a może przynieść to niesamowite efekty.

Z reguły już jako społeczeństwo polskie zakładamy, że te złe rzeczy zawsze nas spotykają, jest ogólnie źle i okropnie. Już nawet w autobusach słyszy się to prześciganie “kto ma gorzej”. Jeden jest chory przewlekle, drugi ma straszną pracę, trzeci to już w ogóle nie wiadomo jak egzystuje z powodu wszystkich złych rzeczy na jego życiowej drodze. Nie wiadomo właściwie co ma na celu takie licytowanie się, ale ważne, żeby do tej licytacji negatywnych zdarzeń się po prostu włączyć.

Doskonałą akcją, która odbyła się niedawno, był” tydzień bez narzekania” zorganizowany jako wydarzenie na Facebooku. Miało to na celu właśnie samokontrolę, która ostatecznie doprowadza do wyparcia nieodpowiednich myśli, zmniejszenia krytyki wobec innych i zredukowanie tego wszystkiego do minimum. To właśnie dzięki temu uczymy się dostrzegać lepsze rzeczy. Cieszyć się z nich i poświęcać im więcej czasu w ciągu dnia, niż tym negatywnym myślom.

Wiadomo – nie można sztucznie wszystkiego koloryzować i zawsze ze wszystkiego się cieszyć – chociażby ze szczególnie dotkliwych porażek. Chodzi tu głównie o to, by umieć to rozgraniczyć i wyciągać wnioski. Następnie dostrzegać minimalne “światełko w tunelu” z nadzieją, na przyjście lepszych dni. To właśnie klucz do szczęścia – by znaleźć odpowiednią samokontrolę, która poprowadzi nas w życiu.

By | 2018-07-16T21:14:40+00:00 13 stycznia, 2015|Coaching|0 komentarzy

About the Author:

Nauce i rozwojowi osobistemu poświęcił 6 lat. Po tym okresie z niesamowitą ilością wiedzy i doświadczenia – wrócił do kraju. Nie zdawał sobie sprawy z tego, jaka jeszcze przed nim wyboista droga. Zdobyte za granicą umiejętności nie pomagały mu w zdobyciu wymarzonej i dobrze płatnej pracy. Pojawiły się myśli co dalej – czy dobrze zrobił, że wrócił . Jednak jego upór i determinacja nie pozwoliły na odwrót i ucieczkę. Wtedy pierwszy raz zetknął się z potocznie zwaną „akwizycją” jedynie firmy o profilu sprzedaży bezpośredniej odpowiadały na jego aplikacje. Podszedł to tego z dystansem ale i ciekawością która mu towarzyszyła przez całe życie. Dzień po dniu pokonywał kolejne bariery i poznawał tajniki sprzedaży. Po krótkim okresie czasu okazało się to niesamowitym doświadczeniem i niekończącą się możliwością rozwoju osobistego. Zaczynał od branży ubezpieczeniowej, później była finansowa w międzyczasie poznał MLM, który okazał się jego pasją i spełnieniem marzeń . Jest certyfikowanym Coachem i Masterem NLP oraz niepoprawnym optymistą. Zapraszam do śledzenia bloga o biznesie, podróżach, rozwoju i coachingu.