Historia pewnych zaginionych dokumentów…

Historia pewnych zaginionych dokumentów…

Historia pewnych zaginionych dokumentów…

Pomoc w uzyskaniu odszkodwania

Pozostając w temacie odszkodowań, chciałbym opowiedzieć Wam historię jednej z moich klientek.  Nie będę tu wymieniał żadnych jej danych oraz dokładnie opisywał okoliczności – nie o to w tym wszystkim chodzi. Chciałbym przekazać Wam ogólny sens i przestrzec Was przed tym, że jeśli oddajecie sprawę dotyczącą Waszego odszkodowania w niewłaściwe ręce – może ona się bardzo skomplikować.

Kilka miesięcy temu moja klientka miała ciężki wypadek samochodowy. Auto nie było ubezpieczone, kobieta również. Nie miała więc szans na odszkodowanie z innego źródła niż UFG (Fundusz Gwarancyjny), ponieważ sprawca wypadku pozostał nieznany.

Poszkodowana za namową kilku osób zgodziła się oddać sprawę w ręce jednej z częstochowskich kancelarii. Zaufała im w pełni – wydawali się być bardzo profesjonalni. Mijały miesiące, a wieści żadnych dotyczących wypłaty odszkodowania nie było. Próbowała kontaktować się z PZU, UFG i swoją kancelarią – bezskutecznie. Odsyłano ją od jednej instytucji, do drugiej i tak w kółko.

Udało się w końcu dodzwonić do jednej kompetentnej osoby z  PZU – moja klientka dowiedziała się wtedy, że od kilku miesięcy jej dokumentacja w tajemniczych okolicznościach zaginęła. Miała zostać przesłana do UFG – nikt jednak nie wiedział, dlaczego tak właśnie się nie stało. Po wielu zapytaniach w kierunku opiekującej się nią kancelarii – nikt nie potrafił tego wyjaśnić. Co gorsza – kancelaria nawet nie wiedziała o tym, że dokumentacji nigdzie nie ma! Nie zainteresowało ich to, że przez kilka miesięcy był brak odzewu w prowadzonej przez nich sprawie!

Kiedy dowiedziałem się o tym wszystkim – byłem zdziwiony i zniesmaczony. Jak to możliwe? Kompetentny specjalista w życiu nie mógłby sobie pozwolić na to, aby przez kilka miesięcy nie zainteresować się prowadzoną przez siebie sprawą!

Na szczęście wspólnymi siłami udało nam się rozwiązać tę sytuację. Niech ta historia będzie dla Was przestrogą i cenną informacją – warto powierzać swoje sprawy w odpowiedzialne ręce i sprawdzić firmę, z która chcemy podjąć współpracę.

By | 2018-03-19T05:11:24+00:00 28 stycznia, 2015|Odszkodowania|0 komentarzy

About the Author:

Nauce i rozwojowi osobistemu poświęcił 6 lat. Po tym okresie z niesamowitą ilością wiedzy i doświadczenia – wrócił do kraju. Nie zdawał sobie sprawy z tego, jaka jeszcze przed nim wyboista droga. Zdobyte za granicą umiejętności nie pomagały mu w zdobyciu wymarzonej i dobrze płatnej pracy. Pojawiły się myśli co dalej – czy dobrze zrobił, że wrócił . Jednak jego upór i determinacja nie pozwoliły na odwrót i ucieczkę.Wtedy pierwszy raz zetknął się z potocznie zwaną „akwizycją” jedynie firmy o profilu sprzedaży bezpośredniej odpowiadały na jego aplikacje. Podszedł to tego z dystansem ale i ciekawością która mu towarzyszyła przez całe życie. Dzień po dniu pokonywał kolejne bariery i poznawał tajniki sprzedaży. Po krótkim okresie czasu okazało się to niesamowitym doświadczeniem i niekończącą się możliwością rozwoju osobistego. Zaczynał od branży ubezpieczeniowej, później była finansowa w międzyczasie poznał MLM, który okazał się jego pasją i spełnieniem marzeń .Jest certyfikowanym Coachem i Masterem NLP oraz niepoprawnym optymistą.Zapraszam do śledzenia bloga o biznesie, podróżach, rozwoju i coachingu.